Pierwszy raz jest taki ważny dla dziewczyny, ale co jeśli wymyka się on spod kontroli?

Jestem typową „szarą myszką”. Nie chodziłam na imprezy, nie szalałam, nie puszczałam się…jedna impreza zmieniła całe moje życie, jedno doświadczenie zmieniło moją osobę.

Nigdy nie planowałam mojego pierwszego razu. Zawsze byłam raczej powściągliwa. Chyba to przez to, że miałam taki rygor w domu. Zero chłopców, zero imprez. Mimo, iż miałam już 18 lat – cały czas słyszałam „ dopóki mieszkasz pod tym dachem” ble ble. I tak było. Dosłownie zakon! W końcu miałam 19 lat, zdałam maturę. Rodzice liczyli, że pójdę na studia. Ja poszłam, ale z torbami. Miałam dosyć ciągłej kontroli. Wynajęłam pokój w mieszkaniu, w którym była pewna dziewczyna. Cóż, sprawiła na mnie pozytywne wrażenie i nigdy nie sądziłam, że to w tym mieszkaniu odmieni się moje życie.

Czas leciał jak szalony, jak to „ na swoim”. Minęło pół roku odkąd się wyprowadziłam. Moja współlokatorka zapowiedziała imprezę na weekend. Oczywiście ja – szara myszka – chciałam się ewakuować do domu, do rodziców. Zostałam wyśmiana. Jak to? Nie chce poznać jej znajomych? „ A będzie alkohol?” Zapytałam. Koleżanka jeszcze bardziej krzywo na mnie spojrzała. „ Jesteś dziewicą czy jak?”. Zarumieniłam się. Dziewczyna zaczęła się śmiać, ale nie drwiąco, tylko ona nie sądziła, że na świecie są jeszcze dziewice w tym wieku. Powiedziała, że trzeba to zmienić. Przestraszyłam się, nie byłam na to gotowa. Postanowiłam jednak zostać na imprezie. Cóż współlokatorka „ odpicowała” mnie, aż sama nie mogłam się poznać. Wyglądałam w sumie dobrze. Obydwie miałyśmy podobną szczupłą budowę ciała więc i coś na tyłek mi dała…niewiele w zasadzie, bo ta kiecka zasłaniała tyle, co nic, no, ale pomyślałam, ze w końcu muszę zacząć żyć.

Zeszło się mnóstwo ludzi i dziewczyn i chłopaków. Alkohol lał się hektolitrami. Ja pierwszy raz miałam okazję pić w takiej ilości, więc nie zadziwi nikogo fakt, że upiłam się jak zając. To jest nic…ciekawe dopiero się zacznie. Poznałam chłopaka, nawet nie wiem, kiedy zaczęłam się z nim całować. Szło mi chyba dobrze, bo wyszeptał mi do ucha, żebym poszła z nim do łazienki. Kompletnie pijana nie pomyślałam w ogóle, co tam może się wydarzyć. Kiedy zamknęły się za mną drzwi…stało się. Chłopak zaczął mnie całować jak nikt dotychczas. Czułam, że robię się coraz bardziej spragniona i mokra. Nawet nie wiem, kiedy zaczął mnie rozbierać. Uświadomiłam sobie, że ściąga ze mnie majtki. Chciałam mu dać w twarz, co on sobie wyobraża?! Ale gdy poczułam jak językiem zaczął pieścić moją spragnioną muszelkę, odpłynęłam. Nie chciałam, aby przestawał, sapałam pragnąc więcej. Wstał. Odwrócił mnie tyłem do siebie i nawet nie wiem, kiedy we mnie wszedł. Bolało. Krzyknęłam. Starałam się wyszeptać, że to mój pierwszy raz, ale to było takie przyjemne, że nie chciałam przerywać. Nasze ciała były tak połączone, posuwał mnie coraz mocniej i mocniej…chwycił mnie za włosy, aby przyciągnąć moje usta do swoich. Dał mi klapsa w tyłek, a ja piszczałam z rozkoszy! Zatkał mi buzię, było słychać tylko jego i moje sapanie. Czułam, że odpływam, po prostu zsuwałam się z nóg. Nie wiem, czemu, ale odwróciłam się do niego, pocałowałam go i uklękłam. Wzięłam jego „ przyjaciela” do ust i pozwoliłam, aby tam właśnie skończył. Po wszystkim padł na ziemię i wyszeptał – „ mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy”.

Spotkaliśmy się. Znów na imprezie, ale u jakiejś znajomej kogoś tam. Cały czas się na mnie gapił, normalnie ściągał ze mnie ubranie. Znów alkohol uderzył w tętnice i nim się obejrzałam on siedział obok mnie. Tylko nie był sam. Obok mnie siedziała jakaś dziewczyna. W sumie to jakoś tak zostaliśmy tylko we trójkę. Chyba wypiłam więcej niż wtedy, bo nawet nie zajarzyłam, kiedy wszyscy z imprezy się zmyli. Ocknęłam się i powiedziałam im, że pójdę…pomyślałam, że może chcą zostać sami. Nic bardziej mylnego. Ta dziewczyna ( Boże, jaka ona była piękna!) Chwyciła mnie za rękę i powiedziała: miałeś rację, jest śliczna”. Kiedy pocałowała mnie w szyję myślałam, że oszaleję! Nie wiem, kiedy nasze usta się zetknęły. Chciałam więcej i więcej. Zaczęłyśmy dosłownie zrywać z siebie ubranie. Ona położyła się na plecach a ja pieściłam i całowałam jej piersi. Naglę poczułam, że od tyłu ktoś we mnie wchodzi! Zupełnie zapomniałam o tym chłopaku! Nie protestowałam, to było takie przyjemne, że jęczałam z rozkoszy. Cały czas bawiąc się sutkami mojej kochanki zaczęłam schodzić niżej i niżej. Nie wiem, kiedy zaczęłam całować i lizać jej mokrą myszkę, przy tym cały czas posuwana byłam od tyłu. W końcu chłopak ze mnie wyszedł, odwrócił mnie do siebie i położył na plecach. Teraz to on pieścił moją perełkę, a dziewczyna pochylając się całowała moje usta. Teraz byliśmy sami, mogłam krzyczeć, piszczeć i nie obchodziło mnie, że sąsiedzi pukali w ścianę i kaloryfer. Bawiliśmy się tak zajebiście, że nie obchodziło mnie nic, co się dzieje wokół. Kiedy znaleźliśmy się na kanapie, ja z jego ego w ustach a ona liżąc mnie tam gdzie najwilgotniej…doszłam! Ona miała taki niesamowity język, co to był za orgazm! Taką konającą z rozkoszy posadzili mnie na jego sztywnym i twardym członku. Posuwał mnie tak jeszcze przez kilka minut – nie wiem, bo kompletnie odpłynęłam. Widziałam gwiazdki i mroczki. To był drugi orgazm w krótkim czasie… zostawili mnie na kanapie. Nie wiem, co robili później nie obchodziło mnie to. Było mi tak dobrze…czułam się wykończona i spełniona zarazem. Poszłam spać. To był najlepszy sen w moim życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *